Firmy bardzo często koncentrują się na liczbie leadów. Im więcej kontaktów w bazie, tym większe poczucie, że sprzedaż i marketing działają intensywnie. Problem zaczyna się wtedy, gdy zespół handlowy poświęca czas na osoby, które nie mają realnej potrzeby, budżetu, odpowiedniego momentu zakupowego albo po prostu nie są gotowe do rozmowy.
W praktyce sprzedażowej sama liczba leadów nie mówi jeszcze zbyt wiele. Lead z formularza, kontakt z LinkedIna, osoba zapisana na webinar, polecenie od partnera czy wejście z kampanii reklamowej mogą wyglądać podobnie na poziomie rekordu w systemie. Różnica pojawia się dopiero wtedy, gdy zaczynamy analizować kontekst: kto zostawił dane, z jakiej firmy pochodzi, czego szuka, czy wraca na stronę, jakie treści przegląda i czy jego zachowanie wskazuje na realne zainteresowanie.
Właśnie dlatego dobrze skonfigurowany CRM nie powinien być tylko miejscem do przechowywania kontaktów. Powinien pomagać handlowcom odróżniać szansę sprzedaży od zwykłego szumu.